Archiwum

Jednak nie homofob? Jakubiak z „Ciechana” próbuje się tłumaczyć

By  | 

W wywiadzie dla tygodnika „Wprost” właściciel browaru Ciechan tłumaczył się ze swojej skandalicznej wypowiedzi. Skutecznie?

Marek Jakubiak od dłuższego czasu jest już na językach. Na początku roku okazało się, że wspiera Obóz Narodowo-Radykalny, niedawno natomiast „wyszedł z szafy” ze swoją homofobią. W wywiadzie dla tygodnika „Wprost” postanowił nas jednak przekonać, że jest inaczej.

– Nie jestem homofobem – deklaruje. – Nie przeszkadza mi reprezentacja osób homoseksualnych i transpłciowych w Sejmie. Widzę tam przyjemną twarz posła Biedronia i tak wyobrażam sobie homoseksualistów – dodaje właściciel „Ciechana”.

Przekonywał, że jak każdy w demokratycznym państwie, ma prawo do własnego zdania i bojkot jego osoby jest niesłuszny. – Nie może być tak, że skoro mam inne zdanie, to jestem, cytując internautów, bydlakiem, chamem i cebulakiem, któremu wystaje z butów słoma – tłumaczy. Dalej zastanawiał się jakim autorytetem byłby dla dzieci, gdyby nie bał się obstawać przy swoich poglądach.

Z samego wpisu na Facebooku tłumaczył się następująco: – Przeczytałem nagłówek, że Michalczewski wspiera adopcję dzieci przez pary homoseksualne i to mnie zdenerwowało. Popełniłem błąd, bo przeczytałem tylko tytuł. Wpisu dokonałem w emocjach i sam się opamiętałem – mówi. Dodaje, że jest zdeklarowanym przeciwnikiem adopcji dzieci przez pary jednopłciowe.

Właściciel browaru mówił także o tym, że bojkot jego osoby nie powinien łączyć się z bojkotem jego browaru. – To piwo warzy kilkaset osób, być może są wśród nich homoseksualiści. Pracują przy nim celnicy, transportowcy, firmy outsourcingowe. A dzisiaj pada hasło bojkotujemy Ciechana. Ich bojkotujecie czy mnie? Chcecie, bojkotujcie Marka Jakubiaka. Nie podawajcie mi ręki, nie rozmawiajcie ze mną. Ale bojkotować czyjąś pracę? Gdzie szacunek dla niej? – pyta. Cóż, wcześniej śmiał się, że akcja bojkotu przysporzy mu więcej fanów, niż przeciwników. Chyba jednak tableki przestały się zgadzać…

wadowice24